Kredyt dla firm jest po to, by na nim zarabiać

Aleksander Widera
5
(1)

Kredyt dla firm jest po to, by na nim zarabiać?. I wcale chodzi o to, by zarabiał bank lub firma udzielająca kredytu, ale sam przedsiębiorca. Tymczasem wielu przedsiębiorców nie dostrzega, że kredyt może przynieść im dodatkowy zarobek.

Jeśli funkcjonujesz w biznesie od dłuższego czasu, prawdopodobnie cieszysz się stabilnymi przychodami. Bieżąca sprzedaż pozwala na zakup kolejnych towarów lub materiałów do produkcji, a wypracowany zysk pozwala na życie na sensownym poziomie, a być może także na stopniowe zwiększanie skali działalności firmy: krok po kroku, krok po kroku.

Przedsiębiorcy… nie potrzebują pieniędzy?

Czy jednak zastanawiałeś się, czy możesz przyspieszyć rozwój firmy skokowo, a nie stopniowo?

A właściwe nie „czy”, ale „jak” to zrobić?

Czy możesz na przykład z dnia na dzień kupić o połowę więcej towaru, jeśli masz na niego zbyt? Czy możesz z kwartału na kwartał otworzyć kolejny sklep? Zakupić nową maszynę lub zatrudnić dodatkowych pracowników, aby dostarczyć produkt tym klientom, których teraz odprawiasz z kwitkiem, bo ledwo wyrabiasz się z bieżącymi zamówieniami?

Prawdopodobnie nie możesz tego zrobić, bo nie starczy Ci na to środków. Przytłaczająca większość polskich firm (96%) to tzw. mikroprzedsiębiorstwa. I znakomita większość z nich – około 3/4 – w ciągu ostatniego roku do funkcjonowania i rozwoju firmy wykorzystywała tylko i wyłącznie środki własne.

Ponad połowa mikroprzedsiębiorców jako powód, dla którego nie sięgają po kredyt, wymienia brak takiej potrzeby. Przypuszczam jednak, że gdyby spytać ich o to, czy ich firma mogłaby rosnąć szybciej, powiedzieliby, że owszem, gdyby tylko mieli więcej środków na rozwój.

Małe przedsiębiorstwa, a więc firmy, które wyrosły już ponad etap „mikro”, korzystają z kredytów zdecydowanie chętniej. Niemal 50% z nich wspiera się zewnętrznym finansowaniem. To prawdopodobnie jeden z najważniejszych powodów, dla których te firmy po prostu urosły, a reszta – pozostaje mikroprzedsiębiorstwami – dodaje Widera.

Pytanie o opłacalność

Jeśli więc widzisz perspektywę wzrostu sprzedaży, a na drodze stoi brak środków, kredyt obrotowy jest znakomitym sposobem, by z niej skorzystać. Oczywiście można – i trzeba – postawić pytanie, czy opłaca się w takim wypadku brać kredyt.

Odpowiedź na pytanie, czy opłaca się brać kredyt na zakup towarów czy materiałów, nie jest skomplikowana.Jeśli koszty kredytu są niższe, niż marża, jaką zrealizujesz na późniejszej sprzedaży, kredyt jest opłacalny. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku: jeśli koszty kredytu to 1 000 zł, a marża 3 000, to za cenę 1 000 zł dodatkowych kosztów otrzymujemy 2 000 zł dodatkowego zysku. Natomiast jeśli koszt kredytu to 1 000 zł, a marża 1 100 zł, to te 100 zł raczej nie usprawiedliwia ani dodatkowego wysiłku, ani pewnego dodatkowego ryzyka, z jakim wiąże się kredyt.

Czy jest ryzyko?

Można powiedzieć, że kredyt zwiększa, zwykle o kilka procent, cenę zakupu towaru. Jeśli sprzedaż nie będzie szła tak dobrze, jak planował przedsiębiorca, to zrealizowana łączna marża będzie niższa. W pesymistycznym wariancie nie zrekompensuje nawet kosztów zakupu towaru. Kupując towar zawsze należy trzeźwo szacować możliwości jego sprzedaży i nie dać się ponosić nadmiernemu optymizmowi. W przypadku zakupu na kredyt margines błędu jest po prostu odpowiednio mniejszy.

Przedsiębiorcy, którzy nie boją się kredytu i wiedzą, jak go efektywnie zagospodarować, wspominają często o dodatkowej barierze: niskiej dostępności. Rzeczywiście, około 1/3 mikroprzedsiębiorców odprawianych jest z banków z kwitkiem. Problem jest tym większy, że trudno powiedzieć, by złożenie wniosku nic nie kosztowało. Owszem, kosztuje: czas. Gromadzenie wymaganej przez banki dokumentacji bywa bardzo absorbujące. A czas od pierwszej wizyty „w okienku” do decyzji kredytowej liczy się czasami nawet w tygodniach – kogo na to stać?

To warto korzystać z okazji?

Na szczęście, także i to powoli odchodzi do lamusa. Firmy takie jak Kredytmarket, skracają proces wypełniania wniosku do… 3 minut. Klienci decyzję poznają w ciągu kolejnych 15 minut. W tym czasie jesteśmy w stanie przeanalizować historię przychodów przedsiębiorcy oraz sprawdzić jego historię kredytową, nie wymagając od niego ani jednej kartki papieru. Cały proces odbywa się w pełni online.

Jeśli przedsiębiorca wie, jak wykorzystać kredyt i przeliczył jego opłacalność, warto.

Warto więc zadać sobie pytanie: „co bym zrobił w mojej firmie, gdybym miał więcej pieniędzy”. Jeśli masz pomysły na rozwój, nie czekaj, aż wypracujesz odpowiednio duży zysk, ale sprawdź, czy nie opłacałoby Ci się sięgnąć po kredyt. Mikroprzedsiębiorstw mamy w Polsce około 2 milionów. Jeśli będziesz czekał, możesz być pewien, że ktoś Cię ubiegnie.

Jak oceniasz powyższy artykuł?

Kliknij wybraną gwiazdkę by ocenić go!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba ocen: 1

Przykro nam, że artykuł Cię rozczarował!

Pomóż nam go ulepszyć!

Aleksander Widera

Zainspirowany przez przyjaciół rozpoczął projekt Kredytmarket, przekonał inwestorów i pozyskał do współpracy wspaniałych ludzi. Wcześniej przez 15 lat związany z rynkiem produktów inwestycyjnych (ipopema), bankowością (mBank) i usługami doradztwa gospodarczego (pwc).