Kredyt dla małej firmy – czy i kiedy warto brać?

Aleksander Widera

Nadmierne zadłużanie się nie jest dobre. Jednak prowadzenie działalności wyłącznie w oparciu o własne środki, także nie służy optymalizacji. W tym tekście wyjaśniamy, jak można wykorzystać kredyt dla małej firmy i zwiększyć sprzedaż. 

Złota zasada mówi, że finansując biznes, powinno się korzystać ze środków własnych oraz pozyskanych ze źródeł zewnętrznych w stosunku 1:1.

Pozwala to zwiększyć zwrot z kapitału i dzięki temu osiągać lepsze wyniki.

Małe firmy w liczbach :

finanse-dla-malych-firm-1

Jesteśmy przedsiębiorczym narodem…

Polacy są narodem bardzo przedsiębiorczym. Małe firmy, to podmioty zatrudniające do 9 osób. Odpowiadają za połowę gospodarki, co w skrócie oznacza, że produkują połowę PKB oraz połowę miejsc pracy. Niestety z uwagi na różne ograniczenia, mają utrudniony dostęp do kredytowania i korzystają z tej formy finansowania rzadziej niż firmy średnie i duże. W związku z tym, często są niedoinwestowane, przez co generują mniejszą sprzedaż. Dodatkowo, ok. 30% nie przeżywa pierwszego roku i boryka się z innymi proceduralnymi problemami.

Ale jesteśmy rozczarowani instytucjami finansowymi…

Małe firmy można podzielić na 3 grupy pod względem korzystania z kredytów firmowych:

finanse-dla-malych-firm-2

Dobrze wykorzystany kredyt, to:

  • dźwignia finansowa
  • wolny kapitał
  • równe proporcje kredytu i środków własnych
  • dobra historia kredytowa

Wielu przedsiębiorców, kierując się zwyczajem, posiada środki na tzw. “czarną godzinę”. Nawet jeśli dysponujemy większą kwotą, warto zastanowiać się nad kwestią kredytowania części towaru. Należy przy tym pamiętać, że płacąc dostawcom za towar z odroczonym terminem, faktura taka nie jest opcją darmową. Duże sieci handlowe praktycznie nie używają środków własnych jako obrotowych, ponieważ w większości finansują ich dostawcy. Małe firmy o takich warunkach mogą pomarzyć, ale i dla nich są ciekawe rozwiązania.

Warto mieć rezerwę finansową! Jednak założenie “dobry zwyczaj – nie pożyczaj” jest błędne.

Kiedy pożyczasz pieniądze, a potem oddajesz w terminie, to znak dla BIK i BIG, że jesteś wart zaufania. Kiedy ktoś pożyczył Ci środki,  nie tylko Ci pomógł i na tym zarobił, ale na początku musiał Ci też zaufać. Ty, spłacając zobowiązanie, udowodniłeś, że było warto. Takie zachowanie mocno podnosi personalny ranking oraz procentuje na przyszłość. Buduje Twoją wiarygodność w oczach przyszłych kontrahentów.

Kredyt dla małej firmy– jak za jego pomocą zwiększyć zysk ze sprzedaży?

Przykład #1

Wyobraź sobie, że jesteś sprzedawcą i znajdujesz świetną okazję na zakup towaru za 30 tysięcy złotych. Kupujesz towar za gotówkę. Sprzedajesz go za 50 tysięcy. Zarabiasz tym samym 20 tysięcy, czyli masz 66% zysku.

przyklad-1-1

Przykład #2

Ten sam towar postanawiasz kupić za 50 tysięcy. Masz 30 tysięcy środków własnych i bierzesz kredyt na drugie 30 tysięcy zł. Zostawiasz 10 tysięcy własnych środków jako rezerwę finansową i za 50 tysięcy kupujesz towar. Sprzedajesz go za 83 tysiące złotych. Odliczasz koszt kredytu w Kredytmarket, czyli 1 tys. zł i otrzymujesz 32 tysiące zysku ze sprzedaży. Stopa zwrotu: 106%

przyklad-2

Różnica 40% na korzyść przykładu #2 wynika z posiłkowania się kredytem przy zakupie towarów.

finansowanie-firm-3

Taki sposób zadziała, pod warunkiem, że potrafisz sprzedawać i masz pewność, że marża na sprzedaży będzie wyższa niż koszt finansowania.

Przykład #3

Pan Jan od lat prowadzi cukiernię, ale uważa, że nie musi się dodatkowo posiłkować środkami z kredytu, ponieważ dostawca daje mu zniżkę w zamian za terminowe opłacanie faktur. Termin płatności na fakturze jest miesięczny a zniżka to 2,5%. W rzeczywistości 2,5% jest kosztem miesięcznego kredytu, jaki dostawca udziela co miesiąc panu Janowi. Rocznie daje to oprocentowanie na poziomie aż 30% (!)

Prawdą jest, że cała branża finansowa działa w taki sposób, by klient nie mógł zbyt łatwo porównać kosztów.

W jednym miejscu ma prowizję w złotych, w innym odsetki, czasem są one wyrażone w PLN a innym razem w procentach. Zdarza się także, że podana jest ogólnie wyłącznie wysokość raty, bez rozbicia na odsetki i kapitał.

Często można spotkać taką „okazję”: pożyczka 0% z drobnym drukiem na dole, że RRSO wynosi 18,08% – w rzeczywistości kredyt wcale nie jest darmowy a okazja okazuje się być dosyć kosztowna.

RRSO – miara sprowadzająca do jednego poziomu wszelkie koszty związane  kredytem:

  • prowizje
  • ubezpieczenia
  • koszty dodatkowe
  • zabezpieczenia
  • raty (w tym odsetki)

Kilka porad jak się odnaleźć w tym gąszczu pułapek:

  • nie patrz na raty!
  • p.a. = w skali roku (10 p.a. = 5% w ciągu pół roku= 2,5% w ciągu kwartału)
  • koszty sprowadzaj do miary takiej jak odsetki, czyli % w ciągu roku, płatne po okresie korzystania z kredytu
  • prowizje (z góry) mnożymy przez 12 i dzielimy przez ilość miesięcy kredytowania
  • patrz na RRSO (!) -> jedyny prawnie uregulowany termometr

Ważne jest aby podejmować decyzje kredytowe w oparciu o policzenie wszystkiego w sensowny sposób. Nie należy pożyczać wówczas, gdy trafia się zachęcająca i pozornie dobra oferta, ale wtedy, gdy rzeczywiście potrzeba dofinansowania.

Jak oceniasz powyższy artykuł?

Kliknij wybraną gwiazdkę by ocenić go!

Średnia ocena / 5. Liczba ocen:

Jeszcze nikt nie ocenił! Oceń jako pierwszy/a.

Przykro nam, że artykuł Cię rozczarował!

Pomóż nam go ulepszyć!

Aleksander Widera

Zainspirowany przez przyjaciół rozpoczął projekt Kredytmarket, przekonał inwestorów i pozyskał do współpracy wspaniałych ludzi. Wcześniej przez 15 lat związany z rynkiem produktów inwestycyjnych (ipopema), bankowością (mBank) i usługami doradztwa gospodarczego (pwc).