Kredyt kupiecki – jak nim operować? Case study sklepu z zabawkami.

Robert Mucha

Dla Elżbiety Jarosz, właścicielki internetowego sklepu z zabawkami Ene-Due, jednym z priorytetów jest czas wysyłki: zamówienie realizowane jest tego samego lub kolejnego dnia. A to oznacza, że Ene-Due sprzedaje tylko towar, który aktualnie znajduje się na magazynie. A to oznacza – wyzwania.

Kilka tygodni temu, Kredytmarket miał przyjemność być partnerem Tygodnia Przedsiębiorczości. W związku z nim, na łamach serwisu tydzienprzedsiebiorczosci.pl pojawił się przygotowany przez nas artykuł, w którym podpowiadaliśmy kilka zasad i pomysłów związanych z kredytem i finansowaniem, którymi naszym zdaniem powinni kierować się przedsiębiorcy. Były to:

  • kieruj się RRSO
  • policz koszt kredytu kupieckiego
  • stosuj dźwignię finansową
  • dbaj o swoją wiarygodność jako kredytobiorcy i wreszcie –
  • nie bój się kredytu.

Po Tygodniu Przedsiębiorczości wpadliśmy na pomysł, by wrócić do tego artykułu, jednak zmieniając jego formułę. Artykuł był zbiorem rad, teraz każdy z wymienionych wcześniej punktów postanowiliśmy opisać na przykładzie prosto z życia. Konkretnym, prawdziwym, „pod nazwiskiem”.

Pierwszym z nich jest właśnie sklep Ene-Due, który mimo dość krótkiego, niespełna 3-letniego stażu,  ma bogate doświadczenia z kredytem kupieckim, czyli odroczonym terminem płatności. Warto się im przyjrzeć, bo – jak to się mówi w Internecie – Ene-Due robi to dobrze. Odpowiednio korzystając lub rezygnując z odroczonego terminu płatności, Ene-Due zwiększa swoje zyski.

Początki

Dylemat dotyczący wykorzystania kredytu kupieckiego nie pojawił się jednak od razu.

 Początkowo cały towar kupowaliśmy na przedpłatę. To zresztą z pewnością doświadczenie wielu małych firm. Dopiero gdy współpraca z dostawcami jest odpowiednio długa, gdy historią płatności udowodni się swoją solidność, pojawia się możliwość skorzystania z odroczonego terminu płatności. W naszym przypadku było to około 10-12 miesięcy. Wtedy właśnie dostaliśmy pierwsze faktury, na których widniał 2-tygodniowy czy miesięczny termin płatności.

Ene-due przyjęło tę możliwość z ulgą, ale i ze świadomością, że odroczenie terminu płatności ma swoją cenę. W tym okresie jednak korzyści wynikające z wykorzystywanie go w możliwie dużym zakresie rekompensowały jego koszt. Jaki?

Nie dobieramy naszego asortymentu przypadkowo. Staramy się, aby nasze zabawki były wartościowe, w pełnym tego słowa znaczeniu: inspirujące dla dziecka, rozwijające jego umiejętności. Naszą ofertę opieramy na zabawkach drewnianych, umożliwiających budowanie, eksperymentowanie, stymulujących wyobraźnię. Mamy także sporo zabawek muzycznych, ale nie elektronicznych, a wydających „prawdziwe”, naturalne dźwięki. – tłumaczy właścicielka sklepu.

 

Zaopatrujemy się głównie u europejskich producentów, co oznacza dość wysokie ceny zakupu, czyli w efekcie spore zapotrzebowanie na środki. Na początku, jako firma świeża na rynku, mając utrudniony dostęp do atrakcyjnego finansowania, korzystaliśmy z kredytu kupieckiego, mimo że kosztowało nas to rezygnację z rabatów za płatność z góry.

Rozwój

A rezygnacja kosztuje całkiem wymierne pieniądze, bo i rabaty są atrakcyjne. Jeden z głównych dostawców oferuje obecnie Ene-Due płatność z 14-30-dniowym terminem płatności lub rabat na poziomie 3% za przedpłatę. Drugi – 90-dniowy termin płatności lub rabat, w zależności od asortymentu, 5 do 10% za przedpłatę. A nawet więcej, o czym za chwilę. Nawet nie spoglądając na problem okiem finansisty, czyli nie wyliczając oprocentowania kredytu kupieckiego, intuicyjnie czujemy, że przy takich stawkach i takich terminach płatności, rezygnacja z rabatu jest bolesna.

Spojrzenie na koszt kredytu w ujęciu finansowym potwierdza intuicję. W poniższej tabeli przeliczyliśmy koszt utraconego rabatu na koszt kredytu.

Kredyt kupiecki- tabela 2

Diabeł tkwi w szczegółach

Ten drugi przypadek jest zresztą ciekawy, bo zwraca uwagę na pewien bardzo istotny szczegół. Rabat za płatność gotówką nie jest bowiem jedynym rabatem, jaki dostaje Ene-Due. W związku z długotrwałą współpracą, pani Elżbieta „z automatu” otrzymuje także rabat na poziomie 15%, odliczany od każdej faktury. Aby obliczyć łączny rabat w przypadku przedpłaty, stawka rabatu za płatność gotówką jest doliczana do stawki rabatu za długotrwałą współpracę. A to z kolei oznacza, że rabat za płatność gotówką jest tak naprawdę jeszcze wyższy. Rezygnacja z niego jest więc jeszcze droższa!

Prześledźmy to na przykładzie pojedynczego zamówienia na kwotę 10 000 zł, opłaconego gotówką (czyli: przedpłatą). Powiedzmy, że rabat za płatność gotówką wynosi 5% (czyli 500 zł), zatem łączny rabat wynosi 20%, czyli 2 000 zł.

Zwróćmy jednak uwagę, że rabat za stałą współpracę można – a właściwie należy! – pominąć i jako cenę bazową traktować cenę po rabacie za stałą współpracę, czyli 8 500 zł. W takim ujęciu jednak 500 zł to już nie 5% ceny, ale 5,9% (bo 500 zł / 8 500 zł = 0,059). Oznacza to, że w tym przypadku kredyt kupiecki jest de facto jeszcze droższy. Prawdziwe koszty kredytu w przypadku drugiego dostawcy pokazuje więc dopiero kolejna tabela:

Kredyt kupiecki- Tabela 1

Jak interpretować tę (oraz poprzednią) tabelę? Dość prosto: na przykład koszt 90-dniowego odroczenia terminu płatności przy 15-procentowym rabacie dla stałego klienta oraz rezygnacji z rabatu 10% za płatność gotówką, to 53,3% w skali roku.

W praktyce oznacza to, w pewnym uproszczeniu, że jeśli znajdziesz na rynku kredyt o RRSO niższym niż 53,3%, bardziej opłaca Ci się zaciągnąć ten kredyt (i ponieść jego koszty, takie jak odsetki czy prowizje), niż skorzystać z odroczenia terminu płatności.

I tak właśnie robi pani Elżbieta.

Chwila dla Kredytmarket

Z Kredytmarket korzystam ze względu na szybkość obsługi. Na obecnym etapie działalności dostępność gotówki nie jest już takim problemem, jak na początku, ale nie znaczy to, że kasa pęka w szwach. Od czasu do czasu pojawiają się u naszych dostawców okazje, które – jeśli mamy wykorzystać je w pełni – wymagają zewnętrznego finansowania. Wtedy właśnie to, że mogę zorganizować je szybko, bez papierów, w pełni online, poświęcając dosłownie kilkanaście minut czasu, jest ogromnym ułatwieniem – mówi pani Elżbieta.

Kredyt kupiecki – nie ma sztywnych reguł

Mimo dostępności finansowania zewnętrznego oraz większych bieżących zapasów gotówki, Ene-Due dalej korzysta jednak z kredytu kupieckiego. Czasami jest to wciąż po prostu bardziej opłacalne.

Na przykład bezpośrednio przed Świętami Bożego Narodzenia oraz Wielkanocą, niektóre hurtownie zabawek organizują wydarzenia zbliżone charakterem do targów. W ich trakcie wiele towarów oferowanych jest w preferencyjnych cenach, z długimi, sięgającymi 90 dni, terminami płatności. Ene-Due chętnie korzysta z takich okazji.

W przeciwieństwie jednak do standardowej współpracy, na owych „targach” nie są dostępne rabaty za przedpłatę. Oznacza to, że niezależnie od terminu płatności, cena jest dokładnie taka sama. Skorzystanie z długiego terminu płatności to także zaciągnięcie kredytu kupieckiego. Jednak w tym przypadku jest to kredyt bardzo tani: jego koszt wynosi dokładnie 0%.

I wtedy bez wątpienia warto z niego skorzystać. Bo o to przecież w biznesie chodzi: by wybierać opcję najbardziej korzystną.

Jak oceniasz powyższy artykuł?

Kliknij wybraną gwiazdkę by ocenić go!

Średnia ocena / 5. Liczba ocen:

Przykro nam, że artykuł Cię rozczarował!

Pomóż nam go ulepszyć!

Robert Mucha

Przedsiębiorca, miłośnik społecznie odpowiedzialnego biznesu i znakomity project manager. Przez kilkanaście lat zarządzał procesami dotyczącymi logistyki i bezpieczeństwa w Shell w Polsce i Skandynawii.