Wiesz, kto podgląda twoją firmę w BIKu?

Aleksander Widera

Historia kredytowa 24 milionów klientów indywidualnych i ponad miliona firm i instytucji – takim bogactwem danych dysponuje BIK. Komu Biuro Informacji Kredytowej może udostępniać te dane i w jakim celu? Sprawdźmy.

Czym jest i czym zajmuje się BIK?

Jak możemy wyczytać na stronie internetowej tej instytucji, BIK to „największy w kraju zbiór danych o klientach indywidualnych i przedsiębiorcach, także w obszarze pożyczek pozabankowych”. Największy oraz jedyny w swoim rodzaju: BIK został utworzony przez banki oraz Związek Banków Polskich, w oparciu o art. 105 ust. 4 ustawy Prawo Bankowe.

Zadaniem Biura jest gromadzenie informacji o kredytach zaciąganych w bankach, SKOKach i firmach pożyczkowych oraz udostępnianie ich, celem wsparcia analizy zdolności kredytowej osób i firm ubiegających się o kredyt lub pożyczkę.

Skąd biorą się te dane? Właśnie od wszystkich wymienionych wyżej podmiotów. BIK jest platformą wymiany informacji o kredytobiorcach.Banki i SKOKi zgłaszają do BIK wszystkie „zdarzenia finansowe” związane z kredytem, w szczególności jego zaciągnięcie, spłatę kolejnych rat lub… brak tych spłat. Firmy pożyczkowe nie mają tego obowiązku: nie każda pożyczka „ląduje” w BIK.

Kto może mieć dostęp do danych w BIK?

Dostęp do danych na Twój temat – lub na temat Twojej firmy – zgromadzonych w Biurze Informacji Kredytowych ma kilka grup firm i instytucji. Pierwszą z nich są te, które same udzielają kredytów (lub świadczą podobne usługi), a więc:

  • banki (komercyjne i spółdzielcze),
  • SKOKi,
  • firmy pożyczkowe,
  • firmy leasingowe i faktoringowe związane z bankami.

Banki i SKOKi mogą bez pytania Cię o zdanie zwrócić się do BIK o informację na Twój temat wtedy gdy  będziesz chciał skorzystać z ich oferty. Inaczej jest w przypadku firm pożyczkowych: te mogą bez pytania Cię o zgodę „sięgnąć” po Twoją historię kredytową w innych firmach pożyczkowych, natomiast potrzebują zgody, żeby uzyskać dostęp do informacji dotyczących Twoich zobowiązań wobec banków.

Także firmy leasingowe i faktoringowe związane z bankami zawsze potrzebują Twoje zgody, aby zapoznać się z Twoją historią zgromadzoną w BIK. Jeśli jej udzielisz, mogą sięgnąć po nią bezpośrednio do BIK.

Kto jeszcze?

Inaczej jest w przypadku drugiej grupy podmiotów, do których należą na przykład firmy leasingowe i faktoringowe, które nie są związane z żadnym bankiem. Te również mogą skorzystać z bogatych informacji na Twój temat w BIK, jednak tylko za pośrednictwem BIGów, czyli Biur Informacji Gospodarczej. A konkretnie jednego BIG: firmy BIG InfoMonitor, czyli spółki-córki… BIKu.

Warto tu zwrócić uwagę, że BIK i BIGi to różne instytucje. BIK gromadzi dane o kredytach i pożyczkach udzielanych przez instytucje finansowe, natomiast BIGi – o zobowiązaniach wobec firm z dowolnych sektorów gospodarki. Chyba najbardziej znany aspekt działalności BIGów to prowadzenie rejestrów dłużników. Zawierają one informacje o tych osobach fizycznych i firmach, od których wierzyciele nie dostali zapłaty w terminie.

Wracając do podmiotów pobierających dane z BIK: niezależnie od tego, jaką działalność prowadziłaby firma, która za pośrednictwem BIGu chciałaby zasięgnąć na Twój temat informacji w BIK, to musisz wyrazić pisemną zgodę na taki dostęp. Niekoniecznie musi to być odrębny formularz, co jest kolejnym powodem, by uważnie czytać dokumenty, które podpisujesz. W Polsce stosunkowo niewiele firm wykorzystuje historię kredytową w analizie swoich klientów – robią to na pewno niektórzy operatorzy komórkowi i firmy ubezpieczeniowe. Na Zachodzie jednak jest to podstawa działania wielu firm, które oferują usługi opłacane cyklicznie (np. na zasadach abonamentu). Być może więc grono instytucji zainteresowanych dokładną historią kredytową swoich klientów będzie się powiększać.

W ograniczonym zakresie do danych na temat wiarygodności finansowej Twojej firmy może mieć… dowolna firma korzystająca z usług BIK. W tym przypadku jednak wgląd jest ograniczony do informacji o zaległych zobowiązaniach oraz ogólnego wskaźnika „wiarygodności kredytowej”. Jak to wygląda w praktyce, możesz sprawdzić Ty sam.

Z danych BIK może korzystać również szereg instytucji wskazanych w ustawie Prawo Bankowe jako instytucje upoważnione: policja, sądy, prokuratura, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Krajowa Administracja Skarbowa, komornicy sądowi itd.

Dlaczego sięgają po Twoje dane?

Powody, dla których do BIK zaglądają banki czy firmy pożyczkowe, są dość oczywiste – dlaczego jednak mogą robić to także wspomniane instytucje? Wyjaśnienie przynosi ustawa Prawo Bankowe, która określa, w jakich okolicznościach mogą one sięgać do Twoich danych. I  zwykle są to okoliczności niezbyt przyjemne, na przykład:

  • postępowanie o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe,
  • postępowanie przygotowawcze w sprawach o przestępstwa,
  • zapobieganie przestępstwom i przestępstwom skarbowym, wykrywanie ich sprawców, uzyskanie dowodów ich popełnienia, wykrycie i identyfikacja korzyści pochodzących z przestępstw i przestępstw skarbowych,
  • kontrola celno-skarbowa lub kontrola podatkowa,
  • toczące się postępowanie podatkowe,
  • postępowanie spadkowe lub o podział majątku między małżonkami,
  • tocząca się sprawa o alimenty.

Ty też możesz zajrzeć do BIK

Wreszcie, wśród upoważnionych do dostępu do Twoich danych… jesteś Ty. Masz prawo do informacji o tym, jakie dane zgromadziło na Twój temat Biuro Informacji Kredytowej. Możliwość wglądu w swoje dane otrzymasz w ramach raportów udostępnianych odpłatnie przez BIK – jednorazowo lub na zasadzie abonamentu. Dzięki tej drugiej wersji, masz także możliwość dostępu do podstawowych informacji na temat wiarygodności finansowej swoich kontrahentów.

Masz także prawo do darmowej informacji na swój temat, jednak nie częściej, niż raz na miesiąc.

Czy można usunąć dane z BIK?

Kiedy mówi się o BIK, trudno nie wspomnieć o kwestii „czyszczenia BIK”. Zainteresowane są nim przede wszystkim osoby, który w czasie spłaty kredytu powinęła się noga, ale niestety nie mamy dla nich zbyt dobrych informacji. Z drobnymi wyjątkami, nie da się „wyczyścić” BIKu. W dodatku, wyjątki te są niewielkim pocieszeniem dla osoby, która miała problemy ze spłatą kredytu lub pożyczki.

  • Bieżące kredyty i pożyczki – a więc te, które wciąż spłacasz – będą widoczne w BIK niezależnie od tego, czy tego chcesz, czy nie. Znikną z bazy dopiero po całkowitej spłacie, chyba że wcześniej zgodziłeś się na to, by w niej pozostały (na przykład po to, by tworzyć pozytywną historię kredytową). W tym przypadku „czyszczeniem” może być jedynie wycofanie tej wcześniejszej zgody.
  • Kredyty i pożyczki, z których spłatą miałeś problem pozostaną widoczne dla użytkowników bazy BIK przez 5 lat po ich spłacie – po czym „znikną” automatycznie. W tym przypadku „czyszczenie” polega na sprawdzeniu, czy tak rzeczywiście się stało.
  • Masz prawo poprawiać nieprawdziwe, błędne lub nieaktualne informacje – w tym przypadku „czyszczenie” oznacza po prostu korygowanie tych informacji.

Historia w BIK jest zatem kolejnym – silnym! – argumentem za tym, by swoje zobowiązania po prostu rzetelnie regulować. Negatywne wpisy w BIK mogą utrudnić Ci zaciągnięcie kredytu wtedy, kiedy będzie Ci on potrzebny. Tutaj przeczytasz o 10 powodach przez które nie dostajesz kredytu firmowego.

Tekst powstał przy wsparciu merytorycznym Biura Informacji Kredytowej (BIK)

Aleksander Widera

Zainspirowany przez przyjaciół rozpoczął projekt Kredytmarket, przekonał inwestorów i pozyskał do współpracy wspaniałych ludzi. Wcześniej przez 15 lat związany z rynkiem produktów inwestycyjnych (ipopema), bankowością (mBank) i usługami doradztwa gospodarczego (pwc).